aspoleczny.pl






Dzien z horoskopu


31.07.2010 :: 13:10 Komentuj (1)
Jak ja kurwa nienawidze dworcow glownych pkp, a ten w moim miescie to bym spalil z miejsca. Ten oblesny klimat, hujowy wyglad, hujowa obsluga, hujowi ludzie, hujowy zapach - kurwa jedna wielka dziura. No i wczoraj bylem zmuszony wybrac sie do tej dziury po bilet, wiec latwo sie domyslic, ze wesolo mi nie bylo. Na szczescie pojechala ze mna I., wiec mialem komu na biezaco kurwic  o tym syfiastym miesjcu. Ale pokolej - najpierw musielismy gdzies zaparkowac, a ze akurat wczoraj o 21 w poblizu byl mega pozar, to kurwa wszedzie dookola byly kurwa korki, no ale po 15 min. krecenia zaparkowalismy i to nawet blisko dworca. Idac na dworzec spotkalismy jebanych studenciakow, ktorzy zrobili sobie piknik na srodku chodnika - a co kurwa! Nienawidze studenciakow. Wiec wchodzimy na dworzec, uderza w nas odor tych wszystkich dworcowych smieci, odor samego miejsca, po prostu kurwa wysypisko. Pojebani ludzie, menele, gwar - juz mialem dosyc. Idziemy do okienka i zaczelo sie, sila rzeczy wszystko slyszalem, miliony pojebanych pytan. Dlaczego jak ja kurwa kupuje bilet, zajmuje mi to 45s, a inni kurwa maja w huj pojebanych pytan, przez co trwa to 5 min. i tak np, z zaslyszanych wczoraj: 
- Pani a dlaczego ten pociag jedzie do Leby a nie do Kolobrzegu?
- A dlaczego kurwa ten bilet tyle kosztuje?
- A o ktorej ten pociag wyjezdza?
Juz nie spomne kurwa dyskusji jebnietego malzenstwa na temat, czy pociag bedzie podstawiony czy nie. Ja pierdole kurwa. Ale ok, jestem 3 w kolejce. Mlody chlopak chce kupic bilet do Opola i bilet z Opola do Krakowa z przesiadka. To nawet ja kurwa to zrozumialem, ale tepa dzida z okienka juz kurwa nie i:
- Poprosze bilet do Opola na 21:45 i bilet z Opola do Krakowa na 23:55 dnia dzisiejszego
- A jaki to rodzaj pociagu?
- ?
- No jaki to pociag?
- No chyba osobowy, to Pani powinna kurwa wiedziec ( oczywiscie on mowil grzecznie, kurwy sa moje)
- No dobrze, a ten z Opola to jaki pociag?
- Skad ja mam wiedziec, interegio bycmoze
- To ja nie wiem jaki pan chce
- Dobra, to ja poprosze tylko ten bilet do Opola, bo sie nie dogadamy
Jak glupia cipa z okienka moze nie znac oznaczen pociagow. Juz kurwa bylem mokry, ale bylem 2 w kolejce. Teraz dziadek kupuje bilet:
- Poprosze bilet do Zar na znizke kolejowa
- Jaka znizke?
- Kolejowa!
- Jest pan emerytem? O emerytalna znizke panu chodzi?
- No przeciez mowie!?
Ja pierdole co za ludzie, juz nawet nie chce mi sie cytowac, bo zaczeli sie razem wypytywac o ksiazeczki emerytalne i jakies numerki. Moja kolej:
- Jutro 8:00 rano do Lublina, 1 klasa
- Jaki to pociag? Jutro na 8:00 do Lublina tak?
- Tak
- 85zl
- Dzieki, nara
45s kurwa i po wszystkim. Dlaczego wszystkie inne tepe huje musza zdawac tyle pytan, dlaczego zawsze przede mna sa problemy. A musicie wiedziec, ze korzystam z uslug pkp naprawde raz na kilka lat. I kurwa jakos sobie radze. Ludzie podrozuja kurwa codziennie i dalej nie potrafia kupic biletu. Kurwa mac.
Wracamy z dworca do mnie do domu, przebieram sie i ruszamy na kolacje do rynku - samochodem oczywiscie. Oczywiscie wszedzie po drodze czerwone swiatla. Biorac pod uwage, ze to piatek, godz 22:00 juz wiedzialem, ze kurwa miejsca do parkowania to ja nie znajde. No wiec wpierdalamy sie w ten rynek, i znowu milion jebnietych ludzie, glupich pizd, najebanych kurwa ciot z okolic miasta- wies tanczy i spiewa. A mowia, ze to jeden z najpiekniejszych rynkow w Polsce, a ja odpowiem, ze bycmoze tak ale nie kurwa z tymi ludzmi! Objechalismy rynek z kazdej strony, oczywiscie miejsca brak. Ruszylismy za rynek, jakies miejsce sie znalazlo. Bylismy w huj glodni. I. nioslem na plecach, bo z glodu co chwile tracila przytomnosc. Wchodzimy do restauracji - moj faworyt. I. ogarnia menu no i niestety nic ciekawego nie widzi. Szybka decyzja i postanawiamy ruszyc do Sphinx'a. Wbijamy, dostajemy menu, juz I. czuje zapach piwa. Zamawiamy jedzenie, prosimy piwo i huj. "Wlasciciel sie zmienil i nie mamy jeszcze koncesji na alkohol". Pozdrawiamy serdecznie kurwa wlasciciela! Rece nam opadly. Ja jeszcze moglem przezyc, bylem samochodem, i tak bym wypil jedno male. Ale I. to kurwa byla zalamana (ma niewielkie problemy z alkoholem) . Wspolna decyzja postanowilismy juz zostac. Balismy sie ruszac dalej z naszym szczesciem. Zjedlismy, rozmawiajac o ciekawych rzeczach i desant do domu, w zasadzie ja nie mialem ochoty wracac do domu, wiec zostalismy u I.
Ta kurwa wyglada moj dzien powszedni. A jeszcze rano I. przeslala mi niby moj horoskop, wg. ktorego ten dzien mial byc zajebisty. I rzeczywiscie byl zajebisty inaczej. Wniosek jeden: pierdolic horoskopy!


Wakacji czas


29.07.2010 :: 13:20 Komentuj (0)

Tyle wkurwiajacych rzeczy sie wydarzylo przez ostatnie dni, a ja nic nie pisalem. W pierwszej kolejnosci wkurwil mnie gosc od kluczykow, ktory chcial za przerobke stacyjki i dorobienie kluczy 5 stow. Nawet gosc sympatyczny, ale po tym jak przyjechal, zabral "jakis terminal", a dzien pozniej poinformowal mnie, ze jednak to nie w tym lezy problem, mialem ochote mu wpierdolic. Na szczescie klucze sie znalazly, wiec ze stoickim spokojem moglem mu powiedziec grzeczne "wypierdalaj".

Kolejna na co dzien wkurwiajaca mnie sprawa, sa jebani klienci. Na swojej drodze spotykam samych idiotow, ktorzy z najmniejszego gowna potrafia zrobic szambo. Jak ja bylbym tak pojebany i upierdliwy to bym sie kurwa rzucil z mostu. Nawet nie chce mi sie opisywac poszczegolnych przypadkow...

Oczywiscie o kurwa bandzie pedalow jezdzacych lewym pasem 40km/h nawet nie wspominam. Jak pisalem wczesniej, spotykam takich codziennie i przypuszczam, ze bede sie kurwa palowal z takimi do konca zycia...

Ta linijeczka ze specjalna dedykacja dla mojego kolegi z pracy M. On to dopiero potrafi wkurwic czlowieka! Biega, fruwa, panikuje - taki totalny nieogar. Dzisiaj bycmoze zrobimy wjazd do jego bylej i pozbieramy jego rzeczy. A ze ona jest troszeczke jebnieta w dekiel, zapowiada sie niezla zabawa, czyt. krzyki, klotnie, bijatyki i ogolny rozpierdol.

Wkurwia mnie moje palenie, bo w wieku 23 lat pale ponad paczke dziennie. Nieraz mam ochote to jebnac, ale moja pizdeczkowa wola mi na to nie pozwala. A poza tym bardzo lubie palic. Np. nie wyobrazam sobie piwa bez papierosa, kurwa, nie ma mowy. Jednak mam nadzieje, ze kiedys uda mi sie rzucic palenie - to teraz takie modne.

Nawet moja ukochana I. mnie dzisiaj zdenerwowala, ale juz wszystko wyjasnione, wiec nie ma o czym pisac. W dalszym ciagu jest moim jedynym, milym akcentem w zyciu.. Udalo nam sie spedzic zajebisty weekend, tak jak zapowiadalem, jednak grilla nie bylo - za to seksem nadrobilismy. Poza tym na 99% we wrzesniu pizgamy razem na urlop. Z kolei wczoraj I. wkurwila sie na mnie. Byla u fryzjera, mialem przyjechac, ocenic i huj - zaspalem pale. Dzisiaj juz sie trochce zrehabilitowalem, wiec poogladam nowa fryzurke.

Z I. ogolnie jestem bardzo dumny. Nauczylem Ja otwierac piwo flamastrem, swietnie sobie radzi. Jest cholernie ambitna i na ten wekeend zapowiedziala, ze nauczy sie otwierac telefonem! Niedlugo na pewno dojdzie do mojej wprawy i bedzie otwierac czym popadnie.



Ty to jednak blondynka jestes!


24.07.2010 :: 11:05 Komentuj (2)

Zaczelo sie - mam przyjemnosc jezdzic najlepsza fura swiata. Najlepsza, bo sluzbowa. No ale kurwa z moim talentem predzej czy pozniej musialo sie tak skonczyc. Zgubilem klucze do tej fury i do tego byl to jedyny komplet w firmie, bo zapasowe juz wczesniej jakis inny huj zgubil. A wiec, ze to prywatna firma, kontakt z szefem mam zajebisty. No i tak dzisiaj napomnialem mu ze prawdopodobnie posialem gdzies te klucze:
- Panie A. klucze od fury kurwa zgubilem, ale zalatwie temat
- Ty to kurwa P. jednak blondynka jestes
- W zyciu nigdy wczesniej nic nie zgubilem, pieniedzy, dokumentow czy kluczy - po prostu ostatnio jakis nieogar ze mnie
- No tak, nie ma sprawy, ale przez jakis czas zostaniesz blondynka :D

Wiec temat kluczy zalatwiony - to pierwsza rzecz, ktora mnie wkurwiala przez ostatnie 2 dni.

Kolejna sprawa jest kurwa odwieczny problem lewego pasa. Do pracy mam jakies 25km, dojezdzam obwodnica, wiec teoretycznie powinna byc to szybka i przyjemna przejazdzka. No ale kurwa nie. Dzien w dzien, od poniedzialku do piatku, kazdego razu zawsze trafi sie jakas kurwa jadaca 50km/h lewym pasem. Z tego co zauwazylem powody takiej jazdy sa rozne. Albo taka babcia za 5km skreca w lewo i juz trzyma sie lewego pasa, albo to ktos kurwa wyprzedza zolwim tempem rowerzyste, albo po po prostu jakis jebniety amator kierownicy nie kojazy faktu, ze jednak lewy pas jest dla tych bardziej dynamicznych kierowcow... W tym przypadku moge zacytowac tylko slowa mojego kolegi: "Prawym pasem jezdza pizdy, srodkowym ludzie ktorzy gdzies chca dojechac, a lewym zajebisci kierowcy" - i tak byc powinno i nie mialbym do nikogo pretensji. Tylko niestety tym z prawego pasa pierdola sie strony i moze dlatego popierdalaja lewym...
Kolejna sprawa jest weekend, ktory zaczynam za 6h. Mamy zajebiste plany z I. Wiec jak tylko skoncze prace, jedziemy na zakupy i o 22 ruszamy w kraine niekonczacej sie przyjemnosci. Krainy grilla, alkoholu i dzikiego sexu ;D I. to ogolnie jedna z moich naprawde niewielu przyjemnosci ktore spotkaly mnie w zyciu... Tym milym akcentem chcialbym zakonczyc ten wpis wiec o/// Pozdrawiam!




Okres blogowania rozpoczety!


24.07.2010 :: 11:04 Komentuj (0)

Na wstepie przyznaje, ze to moj pierwszy blog wiec jakiekolwiek pomocne uwagi czy slowa krytyki z Waszej strony beda przeze mnie ignorowane. A wiec uznajmy, ze mam na imie P. Moja sympatia jest I. (To bedzie anonimowy blog, wiec w zasadzie kazdy z Was moze nas nazywac jak tylko ma ochote). Latwo sie domyslic, ze moja glowna zaleta jest moja aspolecznosc. Tak, zaleta. Mysle, ze glownie ta cecha bedzie nakrecac docelowa zajebistosc tego bloga. A bede pisal o samych ciekawych rzeczach - o tym co mnie wkurwia, irytuje, drazni, wyprowadza z rownowagi - o ludziach, sytuacjach, zjawiskach czy zwierzetach. Takich tematow nie da sie wyczerpac, a mnie zazwyczaj codziennie cos wkurwia wiec wpisow brakowac nie powinno. Mysle, ze starczy tymbardziej ze to wersja alpha_beta08 bloga. Co do komentarzy to musicie wiedziec, ze ignoruje osoby bez sensu wulgarne i nie stosujace podstaw zasad ortografii. Pisz tak, bym chcial to pozniej przeczytac. Nie jestem purysta jezykowym czy polonista z jakas misja... Po prostu kurwa nie mam zamiaru utrwalac sobie blednej pisowni. I kurwa nie uznaje |dys-gownianych" tlumaczen, mniej TV / KOMPA / GG, a wiecej ksiazek. Dlatego osobom piszacym "samochut" czy "jotro", mowie stanowcze wypierdalaj! Pozdrawiam!